30 stycznia 1018 roku Bolesław I Chrobry i cesarz Henryk II zawarli w Budziszynie układ pokojowy, kończący wojny na pograniczu łużycko‑miśnieńskim.
Co było przyczyną tych starć na pograniczu? Bolesław Chrobry chciał wykorzystać sytuację w Cesarstwie po nagłej śmierci Ottona III w styczniu 1002 roku. Pragnął zająć część terenów Słowian Połabskich, a także w miarę możliwości podporządkować sobie tereny Czech i Moraw. Za to Henryk II kuzyn i następca Ottona III nie tylko miał kłopoty wewnętrzne (walk z innymi pretendentami do tronu), ale i miał za złe Chrobremu brak poparcia w tych walkach. Władca niemiecki próbował nawet zamachu na księcia polskiego. Cesarz tak naprawdę nie miał sił na toczenie wojny, ale w grę wchodziły też kwestie prestiżowe. Po prostu nie mógł sobie pozwolić, żeby książę małego państwa zagroził pozycji cesarstwa.
Bolesław umiejętnie wykorzystywał z jednej strony silnie umocnione grody, z drugiej teren (mokradła i lasy), żeby wykruszać oddziały wroga. Wywoływał i popierał bunty na tyłach wojsk niemieckich. Na dodatek wielu saskich możnych z obozu Henryka wspierało go dzięki koligacjom rodzinnym i więziom przyjaźni. To pozwoliło zdobyć mu Milsko i Łużyce, a kolejne wyprawy cesarskie kończyły się klęskami. Następna wyprawa w 1017 roku znów zakończyło się klęską. W tej sytuacji gdy w październiku tego roku przybył poseł Chrobrego do Merserburga z propozycją pokoju, wywołało to niejakie zdziwienie. Pretekstem miało być uwolnienie polskich jeńców z niewoli saskiej. Dlaczego książę poprosił o pokój, choć w tej wojnie podjazdowej miał wyraźną przewagę, a cesarz był osłabiony? Chciał uspokoić sytuację na zachodniej granicy, ponieważ jego głowę zaprzątała sytuacja w Rusi Kijowskiej, którą chciał wykorzystać dla podbojów tym razem na wschodzie.
W końcu po kilku miesiącach negocjacji zawarto pokój na mocy, którego Polska utrzymała podbite Milsko i Łużyce. Ustalono też, że Bolesław poślubi margrabinę Miśni czyli Odę Ekkehardównę. Na dodatek Henryk II wsparł Chrobrego trzystoma konnymi w wyprawie kijowskiej. Był to tak naprawdę triumf księcia nad osłabionym cesarzem.
Informacje czerpałem z: https://wyborcza.pl/alehistoria/7%2C121681%2C22939193%2C1000-lat-temu-w-budziszynie-jak-boleslaw-chrobry-dyktowal-warunki.html?utm_source=

